Zmiana na lepsze w podatkach

Coraz głośniej obecnie w mediach o zmianach w Ordynacji Podatkowej. Zmiany te mają dotyczyć przede wszystkim całkowitej zmianie dotychczasowych przepisów poprzez uchwalenie Kodeksu podatkowego.

Wstępne rekomendacje do nowego kodeksu podatkowego przygotowuje resort gospodarki. Ministerstwo proponuje m.in. wprowadzenie karty rzetelnego podatnika (która dawałaby pewne przywileje), ustalenie zasad ogólnych (takich jak zaufanie do podatnika) oraz rozstrzygania wątpliwości interpretacyjnych na jego korzyść, uproszczenie procedur i zmniejszenie kosztów funkcjonowania administracji poprzez jej informatyzację a także zmianę roli urzędów skarbowych.

Najważniejszą jednak zmianą w mojej ocenie ma być niejako domniemanie dobrej wiary podatnika i rozstrzyganie na jego korzyść wątpliwości interpretacyjnych.

Obecne regulacje Ordynacji podatkowej w tej materii są wypaczane na niekorzyść podatników. Niestety z praktyki wynika, że sądy administracyjne nie stoją wystarczająco na straży praw podatników.

Przykład nr 1- interpretacja na niekorzyść

Przedsiębiorca – pan X prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą, zatrudnia księgową- profesjonalistę. Zakres działalność firmy pana X przy rejestracji  co prawda w PKD przewiduje prowadzenie działalności objętej podatkiem VAT, jednak pan X nigdy jej nie wykonuje. Zakres swojej działalności określił szerzej- „na zaś”,  żeby móc w przyszłości ewentualnie rozwijać swoją działalność bez konieczności rejestrowania zmian w zakresie działalności. Robi tak niejeden przedsiębiorca i nie jedna spółka.

Jeszcze przed faktycznym wykonywaniem swojej działalności przedsiębiorca pyta swoją księgową czy mimo, że na razie nie zamierza prowadzić działalności objętej VAT-em to czy i tak nie powinien zgłosić  się jako podatnik VAT. Księgowa dzwoni do Urzędu Skarbowego i zaprzecza, nie ma takiego obowiązku.

Po kilku latach radosnej działalności zjawia się kontrola podatkowa, która uznaje, że zgłoszenie odnośnie VAT-u powinno zostać przez przedsiębiorcę dokonane.

Problem w tym, że w tej materii jest dość rozbieżny pogląd i nie ma jednolitej linii. Sam urzędnik stwierdza, ze nie wiem co ma zrobić więc z ostrożności nakłada karę, a „pan się najwyżej odwoła”.

Sęk w tym, że przedsiębiorcą korzystał z usług profesjonalisty- księgowej, która to wprowadziło go w błąd. Nie wystąpił też z wnioskiem o interpretację indywidualną w tym zakresie. Pomimo, ze istnieją interpretacje dla niego korzystne innych podmiotów to nie są one wiążące w sprawie pana X bo nie on był ich wnioskodawcą.

W tym przykładzie urzędnik wolał nałożyć karę i dokonać interpretacji przepisów na niekorzyść podatnika.

Przykład nr 2- dobra wiara

Przedsiębiorca Y pośredniczy w sprzedaży. Niestety ma pecha i trafia na nierzetelnych kontrahentów, którzy pomimo, że są wpisani do CEIDG i wystawiają faktury, tak naprawdę nie są właścicielami sprzedawanego towaru , a jedynie tzw. „słupami”. Urząd Skarbowy kwestionuje wszystkie faktury wystawione przez tych przedsiębiorców, a tym samym wszczyna kontrolę i postępowanie przeciwko panu Y odnośnie VAT-u i podatku dochodowego.

Postępowanie przed organem I instancji trwa ponad 3 lata. W tym czasie pan Y nie może odliczać sobie VAT-u.

Wydana decyzja jest dla pana Y niekorzystna. Dla urzędników bez znaczenia jest fakt, że pan Y sprawdzał swoich kontrahentów w CEIDG- wpis do ewidencji działalności gospodarczej, nr NIP, REGON, zaświadczenie o rejestracji jako czynnego podatnika VAT, robił zdjęcia samochodów dostarczających towar. Urzędnicy uznali, ze podatnik powinien dokonać większej staranności w sprawdzaniu swoich kontrahentów by móc powoływać się na dobrą wiarę.

Odliczenie podatku naliczonego z faktur zakupowych to jedno z podstawowych uprawnień czynnych podatników VAT.

Została wypracowana bardzo subiektywna koncepcja dobrej wiary podatnika jako dodatkowego warunku, który jest niezbędny do dokonania odliczenia VAT. Konstrukcja ta stwarza duże zagrożenie dla pewności obrotu gospodarczego, w szczególności dlatego że odwołuje się do nieostrych i subiektywnych kryteriów, takich jak działania, które powinien podjąć racjonalnie działający podmiot w celu sprawdzenia, czy kontrahent działa uczciwie.

Powoduje to, że podatnik który zostanie wplątany w transakcję wyłudzenia VAT zostaje postawiony przed zadaniem niemożliwym do wykonania. Zdaniem organów skarbowych powinien on podjąć o jedną czynność więcej od tych, których dokonał w celu odzyskania VAT.

Podatnik nie może być jednak stawiany w roli podmiotu, który jest zobowiązany do inwigilowania swojego kontrahenta. Prowadzi to bowiem do tego, że organy podatkowe i inne organy państwa przerzucają na podatnika obowiązki związane ze ściganiem przestępstw.

Istotne jest też to, że kontrole podatkowe odbywają się po wielu latach od momentu, w którym transakcja miała miejsce. Ocena zachowań podatnika odbywa się zatem z wykorzystaniem wiedzy, którą mają organy po wielu latach od dnia zdarzenia.

 

Mając na uwadze powyższe ale też i wiele innych przykładów niezbędna jest interwencja ustawodawcy i wprowadzenie obiektywnych kryteriów pozwalających na ocenę dobrej wiary. W przeciwnym razie podatnicy nadal będą poddani presji budżetowej polegającej na ściąganiu niezapłaconego VAT od tego podmiotu, który może go zapłacić, a nie tego, który był oszustem podatkowym.

Podziel sie artykułem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>