Jak przepisowo zabić karpia?

Karp na wigilijnym stole to nieodłączny element polskiej tradycji Świąt Bożego Narodzenia.

Zrodło: www.wp.pl
Zrodło: www.wp.pl

Okres przedświąteczny wiąże się ze zwiększonym popytem na żywe ryby. Już teraz są one niemal w każdym sklepie, który ma na półkach artykuły spożywcze. W związku z tym Główny Lekarz Weterynarii oraz Prokurator Generalny wydali komunikaty określające „legalny” sposób uśmiercania ryb oraz przypominające o sankcjach, jakie grożą za złamanie przepisów. Obecna sytuacja jest skutkiem wprowadzonej 3 lata temu przez Sejm poprawki do Ustawy o ochronie zwierząt z 21 sierpnia 1997 r. (Dz. U. z 2003 r. Nr 106, poz. 1002 ze zm.), która jednoznacznie uściśliła, że jej zapisy obowiązują wobec wszystkich kręgowców, w tym ryb. Przy uśmiercaniu karpi należy stosować więc ogólne zasady wynikające ze wspomnianej ustawy.

W tym roku Prokurator Generalny rozesłał do wszystkich prokuratur w kraju pismo w sprawie przedświątecznego handlu rybami. Przypomina w nim i wyjaśnia podstawowe zasady związane z humanitarnym traktowaniem tych zwierząt z uwagi na to, że ryby są kręgowcami i podlegają ochronie przewidzianej w tej ustawie na równi z innymi zwierzętami kręgowymi.

W liście do śledczych Prokurator Generalny Andrzej Seremet zwraca uwagę m in., że przenoszenie żywych ryb w pojemnikach bez wody lub foliowych workach albo koszykach nie jest humanitarnym traktowaniem. Przypomina także, iż ryby trzeba chronić przed „bólem, stresem i cierpieniem”, zabijać mogą je jedynie osoby, które ukończyły 18 lat, a sprawy zgłaszane z niehumanitarnym podejściem do ryb nie mogą być bagatelizowane. Ponadto zabijanie świątecznego karpia powinno się odbywać w taki sposób, by zadać zwierzęciu jak najmniej cierpień.

Jedyną metodą, która może mieć zastosowanie przy uśmiercaniu ryb w punktach sprzedaży detalicznej, jest uderzenie ryby tępym narzędziem w głowę – czytamy w komunikacie Głównego Lekarza Weterynarii .

W punktach sprzedaży karpia mogą zabić tylko osoby, które mają nie mniej niż 18 lat i wykształcenie co najmniej zasadnicze zawodowe. Ponadto sklepy muszą zadbać o odpowiednie parawany, by klient nie były świadkami zadanej śmierci. Nie można zabijać ryb przy udziale dzieci lub w ich obecności. Jest to zakaz bezwzględny, zagrożony sankcją karną z art. 35 wspomnianej ustawy – pisze Główny Lekarz Weterynarii . Karpiobójcy miejcie się na baczności-zgodnie z tym przepisem „kto zabija, uśmierca zwierzę albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów – podlega karze pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności albo grzywnie„.

Zanim ryba zostanie uśmiercona, musi pływać w basenie o gładkich ścianach i gładko wykończonych krawędziach. Woda powinna być czysta i napowietrzona. Trzeba ja wymieniać przynajmniej co dwie doby.

Sprzedawca musi ponadto zadbać o to, by karpie nie miały za ciepło. Według Głównego Lekarza Weterynarii temperatura wody nie powinna przekraczać 10 stopni Celsjusza. Ważne jest ponadto, by w basenie nie było za ciasno. Na kilogram ryby musi być przynajmniej litr wody. Jeśli jakaś ryba będzie posiadała widoczne rany lub uszkodzenia ciała, to trzeba ją natychmiast zabić.

Zalecane jest by ryby były uśmiercane przez sprzedawcę jeszcze w sklepie. Jeśli zdecydujemy się jednak na żywego karpia, to powinniśmy wiedzieć, jak przenieść go do domu.

Pierwszy sposób to wiadro lub inny pojemnik z odpowiednią ilością wody. Ilość ta musi przekraczać co najmniej dwukrotnie masę karpia. Kluczowe znaczenie ma też rozmiar pojemnika. Umieszczona w nim ryba nie powinna znajdować się w nienaturalnej pozycji lub być wygięta bez możliwości zmiany położenia.

Druga dopuszczalna metoda, to przeniesienie ryby w pojemniku bez wody – ale w taki sposób, by umożliwić jej oddychanie przez całą powierzchnię skóry. – Zasadą takiego opakowania jest to, aby ciało zwierzęcia nie stykało się całą powierzchnią ze ścianą opakowania, jak ma to np. miejsce gdy ryba zostanie owinięta torbą foliową.

Opakowanie powinno posiadać elementy odsuwające ciało ryby od ścianek opakowana. Można stosować tutaj np. pojemniki z ożebrowaniem lub plastikowe siatki umieszczone wokół ciała ryby. Dodatkowo torba, w której umieszczona jest ryba, musi pozostawać niezawiązana.

Musimy pamiętać, że wytyczne Głównego Lekarza Weterynarii dotyczące przenoszenia karpi mają nam jedynie wyjaśnić, jak zrobić to w sposób humanitarny. Zalecenia te nie mają mocy prawnej.

Miejmy jednak na uwadze również to, że zgodnie z prawem transport karpi nie może powodować ich zbędnego cierpienia. Może to zostać potraktowane jako znęcanie się nad zwierzętami m.in. transportowanie żywych ryb w pojemnikach pozbawionych wody, foliowych workach lub koszykach. W tym przypadku grożą kary pozbawienie wolności do roku, ograniczenie wolności albo grzywna. Dotkną one jednak przede wszystkim osoby handlujące rybami. O winie orzeka sąd, który może dodatkowo ustalić nawiązkę w wysokości od 25 zł do 2.500 zł na cel związany z ochroną zwierząt.

W Polsce od dłuższego czasu toczy się debata o humanitarnym traktowaniu zwierząt. Jednak można wątpić czy proponowane przez Prokuratora Generalnego zalecenia w postaci zabijania karpi w ubojni ryb wynikają ze znajomości problemu. Po pierwsze takie ubojnie w Polsce nie funkcjonują, a ponadto według prawa do ubojni trafiać muszą tylko zwierzęta stałocieplne.

Wydane zalecenia prowadzą do absurdalnych sytuacji. Zgodnie z prawem uczeń ostatniej klasy liceum nie może zabić karpia ponieważ nie ma odpowiedniego wykształcenia. Nie może tego tym bardziej zrobić niepełnoletni wędkarz. Pozostaje wciąż kwestia czy faktycznie karpie wymagają aż tak wzmożonej ochrony. Czy faktycznie regulacja ich uśmiercania jest tak palącą potrzebą. Okrutne zachowania powinny być piętnowane jednak błędem jest kazuistyczne regulowanie każdej dziedziny życia. Prawo, co pokazały wieki doświadczeń, powinno dążyć do jak najbardziej abstrakcyjnych rozwiązań, ponieważ dopiero wtedy może najlepiej spełniać swoją rolę w każdej, często nie dającej się przewidzieć sytuacji. Wymaga to pewnej sztuki, ale jednocześnie obdarza społeczeństwo zaufaniem i nie prowadzi do narzucaniu zachowaniu ludzkiemu ściśle określonej formy. Dzięki temu przygotowując świąteczne dania nie musimy obawiać się jakichkolwiek kar, a cieszymy się perspektywą pogodnych, rodzinnych i pełnych ciepła Świąt Bożego Narodzenia czego sobie i Państwu życzę.

Podziel sie artykułem

Jedna myśl nt. „Jak przepisowo zabić karpia?

  1. No i jest ciekawie. Kto bedzie pilnował kazdego rybaka czy sprzedawce? Trzeba by sztab urzędników zatrudnić. A może tutaj o to chodzi.